Kiedy Garbus sprzedawał się szybciej, niż Volkswagen nadążał go zmieniać
Jedna z ciekawszych obserwacji z historii Type 1 dotyczy nie tyle samego kształtu nadwozia, ile tempa, w jakim rynek pochłaniał kolejne auta. Lokalna literatura Garbusy.pl podaje, że w 1960 roku dealerzy Volkswagena nadal potrafili mówić klientom o pięciomiesięcznym czasie oczekiwania na Garbusa. Było to szczególnie wymowne, bo konkurenci często obiecywali odbiór samochodu w ciągu zaledwie kilku tygodni.
W tym samym okresie Volkswagen nie stał jednak całkiem w miejscu. Dla roku modelowego 1961 wprowadzono w Garbusie nowy silnik o pojemności 1192 cm³, a wraz z nim przeprojektowaną przekładnię. To dobry przykład filozofii rozwoju tego modelu: zamiast gwałtownej rewolucji — techniczne poprawki, które nie burzyły charakteru auta, ale wpływały na codzienną eksploatację.
Dla dzisiejszych miłośników klasycznych VW to cenna wskazówka. W Garbusie pozornie podobne roczniki mogą różnić się elementami układu napędowego, dlatego przy renowacji warto patrzeć nie tylko na wygląd karoserii, ale też na rok modelowy, silnik i skrzynię. Czasem najważniejsza ciekawostka kryje się nie w chromie, lecz pod tylną klapą.
Masz pytanie do tego tematu?
Napisz do nas, a pomożemy dobrać właściwą część do Twojego klasycznego Volkswagena.
Napisz do nas



