„Puszka po kawie” pod maską Garbusa
W historii Volkswagena Type 1 łatwo skupiać się na pojemności i koniach mechanicznych, ale jedna z bardziej „garbusowych” ciekawostek kryje się w osprzęcie silnika. Lokalna literatura techniczna opisuje, że w wersjach z końca lat czterdziestych stosowano charakterystyczny filtr powietrza, określany przez miłośników jako „coffee tin”, czyli w wolnym tłumaczeniu „puszka po kawie”. Dziś taki detal potrafi zainteresować restauratorów nie mniej niż większe elementy karoserii, bo od razu zdradza epokę i kompletność komory silnika.
Co ważne, nie był to tylko ozdobny gadżet. W źródle opisano także rozwiązanie pozwalające ustawiać układ chłodzenia w pozycję letnią lub zimową, co dobrze pokazuje, jak praktycznie podchodzono do eksploatacji chłodzonego powietrzem silnika. Później, przy nadal tej samej pojemności 1131 cm³, pojawił się nowy filtr olejowy powietrza oraz zmieniony układ chłodzenia, mające poprawić sprawność i niezawodność jednostki. Wspomniany jest też gaźnik Solex 28PCI. Dla właścicieli klasyków to przypomnienie, że oryginalność Garbusa tkwi często w małych częściach: filtrze, obudowie wentylatora, gaźniku i drobnych rozwiązaniach, które decydowały o codziennym użytkowaniu auta.
Masz pytanie do tego tematu?
Napisz do nas, a pomożemy dobrać właściwą część do Twojego klasycznego Volkswagena.
Napisz do nas



