Kołpak Garbusa: mały detal, po którym widać epokę
Przy Garbusie często patrzymy na kształt szyb, lampy albo zderzaki, ale jeden z najciekawszych tropów kryje się niżej: na kołach. Lokalna dokumentacja techniczno-historyczna wskazuje, że przedwojenne modele VW38 miały zwykłe czarne kołpaki, bez jakiegokolwiek logo. To bardzo dalekie od późniejszego, rozpoznawalnego wizerunku Volkswagena z chromowanymi detalami i znakiem VW na środku.
Jeszcze inaczej wyglądały samochody wojskowe. W opisach modeli militarnych podkreślono brak ozdobników i widoczne, użytkowe koła. Type 166 Schwimmwagen miał koła 16-calowe z terenowymi oponami, co dobrze pokazuje, że w tej odmianie liczyła się funkcja, a nie efektowny wygląd.
Ciekawy jest też wątek dodatków, które dziś kojarzą się z klasycznym stylem. Białe pasy na oponach nie były oferowane fabrycznie jako standardowe wyposażenie, choć cieszyły się popularnością w Stanach Zjednoczonych. Z kolei lakierowane logo na kołpakach przetrwało tylko do roku modelowego 1962; później kołpaki miały być już gładkie.
Dla właściciela klasyka to cenna podpowiedź: czasem o charakterze auta decyduje nie wielka modyfikacja, lecz mały element przy kole. Właśnie takie detale pomagają odróżnić styl epoki od późniejszej mody.
Masz pytanie do tego tematu?
Napisz do nas, a pomożemy dobrać właściwą część do Twojego klasycznego Volkswagena.
Napisz do nas



