Eberspächer BN2: małe ogrzewanie z rozbudowaną automatyką
Archiwalny podręcznik warsztatowy pokazuje, że BN2 tworzył kompletny układ z własną dmuchawą, silnikiem dmuchawy, świecą żarową i pompą dozującą paliwo. Pracą urządzenia sterowały przekaźnik, wyłącznik bezpieczeństwa oraz styki odpowiedzialne za impulsy pompy. Nie był to więc jedynie prosty wentylator kierujący ciepłe powietrze do kabiny.
Uruchomienie następowało po wyciągnięciu przełącznika wyposażonego w lampkę kontrolną. Instrukcja podaje, że ogrzewacz powinien zapalić mieszankę w ciągu 40 sekund. Faza rozruchu była nadzorowana przez termowyłącznik. Schemat instalacji obejmuje także ogranicznik temperatury, wyłącznik przegrzania i osobny bezpiecznik zabezpieczający przed nadmiernym wzrostem temperatury.
Ciekawym elementem schematu jest zegar z wyłącznikiem czasowym. Sam podręcznik zalecał jednak wykonywanie kontroli układu przy pracującym silniku utrzymywanym na podwyższonych obrotach biegu jałowego. Dla dzisiejszego właściciela klasycznego Volkswagena kompletność przewodów, zabezpieczeń i elementów sterujących BN2 jest równie ważna jak stan samego ogrzewacza. To dobry przykład, że wyposażenie dodatkowe dawnych aut potrafiło być technicznie bardzo zaawansowane.
Masz pytanie do tego tematu?
Napisz do nas, a pomożemy dobrać właściwą część do Twojego klasycznego Volkswagena.
Napisz do nas




