T2 nie zerwał z T1, tylko rozwinął jego najlepsze cechy
Volkswagen T2 często bywa nazywany następcą Ogórka, ale jego rola była bardziej ewolucyjna niż rewolucyjna. Model przejął podstawową koncepcję Transportera: tylny, chłodzony powietrzem silnik, ogromną użyteczność i wiele wersji nadwoziowych. Jednocześnie dostał bardziej nowoczesną karoserię, jednoczęściową przednią szybę i rozwiązania lepiej pasujące do realiów końca lat sześćdziesiątych.
Dzięki temu T2 stał się autem jeszcze bardziej uniwersalnym. Pracował jako dostawczak, mikrobus, ambulans, kamper i samochód wyprawowy. W wielu krajach przez lata był po prostu codziennym narzędziem, a nie kolekcjonerskim klasykiem. Dziś jego popularność wynika z połączenia klimatu starego VW z większą praktycznością niż w T1. Przy zakupie warto zwracać uwagę na stan progów, podłogi, przedniego pasa i mocowań zawieszenia, bo nadwozie używane użytkowo przez dekady często wymaga dokładnych oględzin.
To sprawia, że T2 bywa świetnym kompromisem: ma klimat klasyka, a jednocześnie często jest łatwiejszy w regularnym użytkowaniu niż wcześniejszy T1.
Masz pytanie do tego tematu?
Napisz do nas, a pomożemy dobrać właściwą część do Twojego klasycznego Volkswagena.
Napisz do nas




