Wróć Powrót do bloga
Gdy Garbus przestał patrzeć przez „lornetkę”
Ciekawostki VW

Gdy Garbus przestał patrzeć przez „lornetkę”

09.06.2026 2 min czytania 68 wyświetleń 1 polubień
Jedna z najbardziej rozpoznawalnych zmian w Garbusie nie dotyczyła silnika, lecz widoczności do tyłu.

W roczniku modelowym 1953 Volkswagen Type 1 pożegnał charakterystyczną, dzieloną tylną szybę. W jej miejsce pojawiło się większe, jednoczęściowe okno o owalnym kształcie. Dla dzisiejszych miłośników klasyków to granica niemal symboliczna: wcześniejsze egzemplarze nazywa się potocznie „splitami”, a późniejsze „ovalami”.

Zmiana nie była tylko stylistyczna. Według lokalnej bazy Garbusy.pl powierzchnia przeszklenia wzrosła o około 23 procent. W praktyce oznaczało to prostą, ale ważną poprawę codziennego użytkowania: kierowca widział więcej za samochodem, bez rezygnacji z zasadniczej sylwetki Garbusa. Co ciekawe, źródło podkreśla, że poza tą modyfikacją w tym roczniku nie wprowadzono wielu dużych zmian. Jeden detal wystarczył, by dziś całe pokolenie aut rozpoznawać na pierwszy rzut oka.

To dobrze pokazuje filozofię rozwoju Garbusa. Przez lata wprowadzano tysiące poprawek: czasem duże, jak późniejsza zakrzywiona przednia szyba, a czasem drobne, jak inne pokrętła deski rozdzielczej. Dlatego przy kompletowaniu części do klasycznego Volkswagena tak ważny jest rocznik i wersja nadwozia. W Garbusie nawet szyba potrafi opowiedzieć historię modelu.

Masz pytanie do tego tematu?

Napisz do nas, a pomożemy dobrać właściwą część do Twojego klasycznego Volkswagena.

Napisz do nas
Wróć Powrót do bloga