Reflektor też ma swój podpis: Bosch w starym Volkswagenie
Przy renowacji Garbusa albo jego wojskowych krewniaków łatwo skupić się na dużych elementach: błotnikach, pokrywach, zderzakach. Tymczasem bardzo dużo informacji kryje się w detalach oświetlenia. Lokalna literatura techniczna Garbusy.pl opisuje na przykład reflektory Bosch, w których śruby regulacyjne znajdowały się w układzie „na godzinie dwunastej” i „na godzinie dziewiątej”, a same szkła nosiły oznaczenia Bosch.
To drobiazg, ale ważny dla osób kompletujących auto zgodnie z epoką. Sama średnica lampy czy ogólny kształt obudowy nie zawsze wystarczają, bo w ciągu produkcji zmieniały się ramki, szkła i sposób regulacji. W materiale wskazano też odmianę z chromowaną ramką szkła oraz popularne akcesoryjne „brwi” nad reflektorami, które miały pomagać w skuteczniejszym kierowaniu wiązki światła.
Osobny, typowo użytkowy detal dotyczył pojazdów wojskowych: stosowano w nich światła konwojowe, pozwalające kierowcom jadącym z tyłu ocenić odległość nocą. To pokazuje, że oświetlenie w dawnych Volkswagenach nie było tylko ozdobą. Było elementem bezpieczeństwa, identyfikacji części i dziś bywa jedną z podpowiedzi, czy oglądany element naprawdę pasuje do konkretnej wersji oraz okresu produkcji.
Masz pytanie do tego tematu?
Napisz do nas, a pomożemy dobrać właściwą część do Twojego klasycznego Volkswagena.
Napisz do nas





